Hancock

sierpień 26th, 2008

Do kin, wkroczył dawno film o niezwykłym bohaterze. Hancock, albowiem o nim mowa jest uzależnionym od alkoholu bezdomnym, posiadającym supermoce.

Istnieje to dosyć lekki obraz z kuriozalną akcją. Jego niewątpliwie mocną stroną są przesycone żartem sceny. Zniewalające jest prowadzenie się pryncypialnego śmiałka, któremu tak naprawdę na niczym nie zależy, natomiast ocala mieszkańców miasta od niechcenia. Jak na film proklamowany mianem szlagieru efekty specjalne są na wysokim poziomie. Sytuacje w których Hancock wybawia ludzi niszcząc przy tym zabudowania, wozy, składy kolejowe, mosty oraz wszystko co stanie mu na drodze ogląda się nader przyjemnie. Występujące w filmie zadziwiające zwroty fabuły także nie dadzą się męczyć. W rolę główną wcielił się Will Smith co na pewno jest kolejnym atutem filmu. Na pewno jest to aktor z najważniejszej kinowej półki.

Mimo że historia nie jest nader wymagająca i zmuszająca do główkowania, to na pewno nie stoi na słabym poziomie. Film można polecić wszelkim od młodszych kinomanów do tych najstarszych. Z penością warto go obejrzeć.

Klasyk wśród klasyki filmów

sierpień 21st, 2008

W 1972 roku powstał obraz - ekranizację książki Mario Puzo zatytułowany zbieżnie jak powieść “Ojciec Chrzestny”. Nikt nie przeczuwał wtedy, iż tytuł ów odniesie jakiś znaczący sukces. Stało się jednak inaczej zaś film ów stał się hitem wszechczasów.

Jest to pierwsza część trylogii o klanie mafijnym Corleone. Don Vito Corleone, prezes jednej z nowojorskich rodzin mafijnych, sprzeciwia się innej familii. Nie chce pozwolić, ażeby na jego terenie rozkwitł dystrybucja dragami. Mafia Solozzo w reakcji na takie postępowanie porywa doradców Don Vita i stara się nakłonić jego synów do współpracy. Przeprowadzany jest także atak samego Don Vita.

Film został proklamowany mega hitem i obsypany wieloma nagrodami w tym kilkoma Oscarami. Do dnia dzisiejszego  to podług wszystkich niemalże krytyków, a również i fanów kinematografii najlepsza produkcja w historii. Film “Ojciec Chrzestny” jest wręcz klawy, tak  jak i podstawowy topos muzyczny. Powstało np. wiele wariacji tego kawałka, zaś najsławniejsza była w wykonaniu gitarzysty z Guns’n'Roses.